* * * Ludzie na drzewach - Hanya Yanagihara * * *

Po Ludzi na drzewach sięgnęłam z obawą; Małe życie mną dogłębnie wstrząsnęło, bardzo je przeżyłam, więc co naturalne, nabrałam rezerwy do debiutanckiej powieści Yanagihary. Niepotrzebnie - powieść Amerykanki czyta się znakomicie i mogę się bez reszty zgodzić ze stwierdzeniem The Independent, że jest to lektura pochłaniająca.

Powieść skonstruowana jest dość nietypowo. Pamiętniki przeplatają się z fragmentami artykułów prasowych, a całość zaczyna się wedle przesłanek Hitchcocka, od "trzęsienia ziemi". Owym trzęsieniem ziemi jest oskarżenie noblisty o pedofilię i prawomocny wyrok skazujący. Miałam wrażenie, że gdzieś już o tym czytałam, i miałam rację - alter ego Nortona Periny jest Daniel Gajdusek, naukowiec uhonorowany w 1976 roku Nagrodą Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny za badania nad prionami, badania podobnie jak książkowy bohater prowadził na terenie archipelagu Mikronezji. Gajdusek w 1997 roku został skazany za pedofilię. Rozpętała się wówczas dyskusja, czy wybitne jednostki podlegają takim samym prawom moralnym, jak "zwyczajni" ludzie?

Geniusz często idzie w parze z szaleństwem, a co za tym idzie, z lekceważeniem zasad etycznych. Przykładów jest wiele, od genialnego lekarza Alfreda Bali Trevino (pierwowzór Hannibala Lectera z powieści Thomasa Harrisa), do choćby kompozytora doby późnego renesansu Carlo Gesualdo, który zamordował z zimną krwią żonę i jej kochanka. Przykłady można mnożyć, a wiele z nich dowodzi, że przestępcy celebryci traktowani są zdecydowanie łagodniej, niż reszta społeczeństwa.

Chociaż Ludzie na drzewach to nie traktat moralny, ale porusza - prócz wspomnianego, również inne ważne tematy - moralność białego człowieka, któremu "wolno wszystko", nawet traktowanie przedstawicieli innych ras, jak myszy doświadczalne, a także odpowiedzialność naukowców za ich odkrycia i konsekwencje tychże. Pod wpływem ujawnienia odkryć Periny (rzecz dotyczy nieśmiertelności, a właściwie kompleksu Selene, - organizmy tubylców z mikronezyjskiej wyspy U'ivu nie starzeją się dzięki spożyciu substancji zawartych w autochtonicznym gatunku żółwia zwanego U'ivu'ivu) życie na Ivu'ivu się przeobraża, rewelacje naukowca mają niebagatelne konsekwencje na życie mieszkańców wyspy oraz dla ekosystemu, w postaci najazdu zainteresowanych zyskiem koncernów farmaceutycznych, oraz rzeszy naukowców marzących o sławie.

Powieść poruszająca tak ważkie tematy zasługuje niewątpliwie na polecenie czytelnikom, którzy od lektury wymagają czegoś więcej niż jedynie rozrywki. Każdy czytelnik postawi sobie zatem pytanie, czy Norton Perina jest niesłusznie szkalowanym geniuszem, czy zręcznym manipulatorem i zbrodniarzem. 
Kwestię traktowania ludzi nie-kaukaskiego pochodzenia, można znaleźć nie tylko w Jądrze ciemności Josepha Conrada, ale i w książce Zabawa w Boga (At Play in the Fields of the Lord) Petera Matthiessena.

* * * Love vegan. Gotowy jadłospis na 21 dni * * *

Najtrudniej jest zacząć. Dieta wegańska czy wegetariańska nie jest tak monotonna, jak sądzą niektórzy. Wręcz mogę śmiało powiedzieć, że jest bardziej zróżnicowana niż dieta oparta na kanapce z szynką i kotlecie mielonym. Oczywiście, nie odmawiam nikomu polędwicy czy parówek, ale nieśmiało chciałam Was zachęcić do sięgnięcia po alternatywę, jaką jest zbilansowana dieta wegańska.

Jeszcze na wstępie taka mała dygresja – kilka, kilkanaście lat temu początkujący weganin czy wegetarianin dosłownie skazany był na tekturowe w smaku kotlety sojowe instant i mało zróżnicowane i średnio dostępne pasztety sojowe. Kupno kaszy jaglanej graniczyło z cudem, a książki kucharskie dedykowane raczkującej społeczności wege można było policzyć na palcach jednej ręki. Dziś jest inaczej. Nie wiem, kiedy rynek zaczął się zmieniać, ale z roku na rok obserwowałam nie tylko wzrost znaczenia wege w mediach, ale i w sklepach. Tak zwana zdrowa żywność (to jaka jest cała reszta?) to już nie jedna półka w markecie wciśnięta między kocie jedzenie, a konserwy, ale całe działy!

https://www.instagram.com/p/BcB4IiVg7fK/?taken-by=setnastrona

Mam stary przepiśnik, do którego wklejałam cudem znalezione przepisy na pasty, smarowidła, potrawki, etc. Już go nie potrzebuję, bo mam całą półkę książek kucharskich, oraz tysiące przepisów w internecie – na co tylko zechcę, falafele, różnej maści burgery, nawet wegański bigos (który robię co roku na święta) i sos do bbq.

Jeżeli chcielibyście spróbować zmienić coś w żywieniu swoim i swoich najbliższych proponuje sięgnąć po Love vegan. Gotowy jadłospis na 21 dni autorstwa Hanny Stolińskiej-Fiedorowicz (dietetyk kliniczny), Violetty Domaradzkiej (weganka, biegaczka) i Roberta Zakrzewskiego (weganin, ultramaratońsczyk). Autorzy nie tylko podsuwają gotowe przepisy na trzy tygodnie, ale rozwiewają wątpliwości, co do samego sensu sięgnięcia po dietę wege, mierzą się ze stereotypami, a także dostarczają dowodów na korzyść diety roślinnej - wiąże się ona z polepszeniem jakości zdrowia, a co za tym idzie, obniżeniem zachorowalności na choroby cywilizacyjne, takie jak otyłość, cukrzyca, miażdżyca, itp.

Dla nowicjuszy w dziedzinie diety roślinnej autorzy przygotowali szereg zestawień, a także odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, np. o weganina-sportowca, mit anemii, żywienie dzieci, obróbkę żywności (smażenie, gotowanie), o wyposażenie kuchni, a także o budowanie dobrych nawyków żywieniowych. Ciekawostką jest zamieszczenie rozdziału poświęconego... Czesławowi Langowi, który od lat z powodzeniem stosuje dietę roślinną.

Same przepisy zajmują mniej więcej połowę książki. Estetyczne, zachęcające wyglądem i nieskomplikowaniem, bazują przede wszystkim na warzywach sezonowych i strączkowych, które dostarczają tak ważnego w organizmie białka, mikroelementów i witamin. Polecam książkę Love vegan. Gotowy jadłospis na 21 dni, nie tylko początkującym weganom, ale i wszystkim, którzy chcą jeść zdrowiej i dbać o zdrowie swoje i swoich najbliższych.

Za możliwość zapoznania się z nowymi przepisami kuchni roślinnej dziękuję Wydawnictwu Agora.

Król - Szczepan Twardoch

Intrygujące postaci przedwojennego światka przestępczego skupionego wokół Kercelaka, brudny świat, jakiego nie znajdzie się w przedwojennych filmach, zgrabnie rozwijana zabarwiona politycznie akcja powieści - tak najkrócej można scharakteryzować Króla Szczepana Twardocha.


Przyznam, że z tą powieścią mam nielichą zagwozdkę. Powieść wciąga, broni się na każdej płaszczyźnie, a z drugiej strony niepotrzebnie wrzucona metafizyka (Litani) sprawia wrażenie, że to jeden wielki fejk i burzy odbiór bandyckiej (nie łotrzykowskiej) historii. Fragmenty dotyczące dywagacji ontologicznych (gdzie mieszka ludzki byt) postanowiłam zaznaczyć karteczkami – widać tutaj jakieś dalekie echa wykształcenia autora (niekiedy zastanawiam się, czy dzieliliśmy wykładowców, pewnie niektórych tak) - te fragmenty szczególnie przypadły mi do gustu, pobudziły do myślenia. Ale nasycenie wulgaryzmów i seksów było wręcz groteskowe, szczególnie pod koniec powieści. I zachęcona opisami i okładką liczyłam na więcej boksu!

Dziwny jest ten półświatek wykreowany przez Twardocha; podobny kolorytem do przedwojennego Wrocławia czy Lwowa z kryminałów Krajewskiego, prawdopodobny i realny, ale niekiedy wydaje się snem narratora...

Homebook Design vol. 4

Czwarta odsłona Homebook Design to 30 unikatowych projektów wnętrz polskich pracowni designerskich zebranych w jednym albumie. Każdy z projektów cechuje odmienny styl, a cechą wspólną jest staranne wykonanie i spójność. 


Każda z propozycji jest szczegółowo opisana, czytelnik dowiaduje się, jakie cechy reprezentuje mieszkanie, jak architekci postanowili rozplanować aranżację, jakim budżetem dysponowali. Album mnie totalnie zachwycił i nie mogę przestać go wertować. 

Uwielbiam okna loftowego mieszkania (str. 42), otwartą kuchnię w stylu skandynawskim (str. 76), eklektycznym projektem penthousa w Gdańsku (str. 134), odnalazłabym się także w ciepłym skandynawskim projekcie z Chorzowa (str. 185). Zaciekawiła mnie również informacja, że Homebook to także portal, na którym można znaleźć setki zdjęć inspirujących aranżacji.

Nie są to jedynie projekty wielkich apartamentów - znajdują się wśród nich także małe mieszkania; umeblowanie i dodatki to nie tylko antyki, czy designerskie modele, ale i inspirujące wzornictwo rodem z Ikei. Każdy, kto choć raz oglądał w internecie zdjęcia szukając inspiracji do odświeżenia własnego mieszkania powinien zapoznać się z albumem. 


Za możliwość zapoznania się z nowoczesnymi aranżacjami mieszkań dziękuję Homebook Design

Spotkanie autorskie z Thomasem Arnoldem

Pisanie może być alternatywą dla regularnej pracy zarobkowej lub jej uzupełnieniem. Nawet jeśli z czasem jest krucho (bo doba nie jest z gumy), zawsze można znaleźć czas na pisanie, o czym czytelnicy mogli się dowiedzieć od Thomasa Arnolda – pisarza i czynnego zawodowo farmaceuty, kierownika jednej z wodzisławskich aptek. 

Jako zagorzały fan plot twistów założył się przed kilkoma laty z żoną, że napisze książkę. Wydany własnym sumptem debiut, choć diametralnie różni się od reedycji wydanej nakładem rodzimego wydawnictwa Arnolda, Vectry, to jednak otworzył młodemu pisarzowi drzwi do kariery. 
Thomas Arnold prezentuje jedną ze swoich powieści

Jak sam przyznaje, lubi w powieści wywracać historie do góry dnem, aby zadziwić czytelnika, a jego bizantyjskie wprost intrygi zyskują z książki na książkę coraz większą rzeszę fanów. Do tej pory wydał debiutancką Anestezję, 33 dni prawdy, Tetragon, Horyzont umysłu, a najnowsza jego powieść, Efektor, rozeszła się niemal jak ciepłe bułeczki podczas ostatnich Targów Książki w Krakowie.

Często Arnold porównywany jest do Mroza, choć jak sam przyznaje, oprócz początków mniej więcej w tym samym czasie, niewiele ich łączy. Mróz pisuje z zawrotną prędkością około czterech książek rocznie, Arnold jedną. Także różni ich tło powieści; u Mroza można odnaleźć rodzime realia, thrillery medyczne Arnolda wymuszają niejako amerykańskie realia (akcja serii rozgrywa się w Cleveland). 

Obecnie pracuje nad powieścią fantasy wraz z twórca gier planszowych ameritrash. 

Spotkanie autorskie przebiegło w niezwykle ciepłej atmosferze. Sam autor dał się poznać jako człowiek skromny, acz świadomy swojej wartości, a swoje wypowiedzi okraszał prostodusznym poczuciem humoru.

Śląskie Targi Książki

Urodziny, imieniny, gwiazdka i zajączek w jednym, czyli... jak spłukałam się na maksa, ale przynajmniej mam co czytać ;) 

Targi Krakowskie są niemal gargantuiczne, a przedzieranie się przed gęsty tłum wywołuje we mnie uczucie duszności. W Warszawie jeszcze nie byłam, ale podejrzewam, że jest podobnie. Ale co roku planuję budżet tak, żeby w listopadzie świętować totalną książkową rozpustę w Katowicach. 

W tym roku byłam tam i prywatnie i służbowo-blogowo, bo w piątek stałam na stosiku wymiankowym ŚBK. Zdążyłam tylko zrobić fotkę jeszcze nieuruchomionego stoiska, ale kiedy tylko zaczęto wpuszczać kupujących, od razu nasz kącik się zapełnił i nie było gdzie szpilki wsadzić! Takie oblężenie, nawiasem mówiąc, trwało przez trzy dni targów. 
Chodziłam od stoiska do stoiska z portmonetka w ręku i udało mi się trafić dziesięć kolejnych Kolibrów! Władek kupił sobie Umarły las i NieUmarły las, a także książeczkę po angielsku i 25 zagadek detektywistycznych. Adam - Życie w średniowiecznym zamku. A ja - grzeszyłam ile wlezie! 



Z wymiany mam: Gwiezdny pył, Mitologię Nordycką (za Bondę i Ahern), a potem za dwa starsze Gaimany dostałam The Beach i Sophie's World. Na stoisku z książkami anglojęzycznymi wybrałam: Turtles all the way down, Swing Time, The Buried Giant i Fantastic Beasts, ponadto mam też Inteligencję Kwiatów, która mnie po prostu zaczarowała! Obiecaliśmy sobie tradycyjnie kupić jakieś nowe gry i wybór padł na Sen i Na końcu języka

ASZdziennik miał rację - jestem targowym berserkiem zakupowym;)  Chociaż ocierałam się o sławy mniejsze i większe (słuchałam Niedenthala, Pakosińskiej, Siwczyka, Biedronia), to jakoś ani nie podeszłam, ani nie brałam autografów. 

Jestem naprawdę bardzo zadowolona i już się nie mogę doczekać, kiedy sięgnę po moje nowe zdobycze. Rozważałam jeszcze Mleko i miód, ale w końcu się nie zdecydowałam. Mam też na liście kilka pozycji, których nie udało mi się utrafić (więc chętnie odwiedzę moją ukochaną księgarnię). 


Stoisko wymiankowe ŚBK jeszcze bez tłumów (historyczne, koloryzowane)

Zatrute ciasteczko - Alan Bradley

Angielska prowincja lat 50-tych ubiegłego wieku, podupadła rezydencja rodu de Luce, Buckshaw, a w niej pracownia chemiczna – samotnia i ukochane miejsce jedenastoletniej Flawii. Dla rezolutnej dziewczynki doświadczenia, niekiedy niebezpieczne i ryzykowne, są całym światem, a wręcz można powiedzieć, że właśnie świat przyswaja za pomocą nieskazitelnej logiki wzorów chemicznych. 

https://www.instagram.com/p/BbY30Plgv0x/?taken-by=setnastrona

Pewnej nocy w posiadłości zjawia się nieznajomy, który wkrótce umiera. Trop prowadzi do zagadkowego morderstwa i kradzieży legendarnego znaczka z podobizna królowej Wiktorii, które miały miejsca niemal ćwierć wieku wcześniej.

Nie zdradzając zbyt wiele z fabuły dodam, że to kryminał dla… nastolatków. Ale za to jaki! Powieść detektywistyczna napisana nieco w stylu panny Marple i Ojca Browna, a główna bohaterka dorównuje inteligencją i stosunkiem do świata, Sherlockowi Holmesowi. Napisana świetnie stylistycznie, z niezłą zagadka kryminalną. Zdecydowanie sięgnę po kolejne tomy, zwłaszcza, że wyszło do tej pory już siedem części.

Złota setka książek według BBC

Facebookowa dyskusja pod postem Sardegny o setce książek wg BBC, które należy przeczytać, natchnęła mnie do aktualizacji. Zebrało się dość dużo, bo aż 58. Niektórych nie przeczytam, bo mi nie odpowiadają, a niektóre - same się sobie dziwię, od lat zajmują miejsce na półkach i wołają rozpaczliwie "przeczytaj mnie!". 

Pogrubiłam tytuły, które przeczytałam, a kursywą zaznaczyłam te, które chcę przeczytać. 

1. Duma i uprzedzenie – Jane Austen 
2. Władca Pierścieni – JRR Tolkien
3. Jane Eyre – Charlotte Bronte 
4. Seria o Harrym Potterze – JK Rowling  
5. Zabić drozda – Harper Lee 
6. Biblia 
7. Wichrowe Wzgórza – Emily Bronte 
8. Rok 1984 – George Orwell 
9. Mroczne materie (seria) – Philip Pullman 
10. Wielkie nadzieje – Charles Dickens
11. Małe kobietki – Louisa M Alcott
12. Tessa D’Urberville – Thomas Hardy
13. Paragraf 22 – Joseph Heller
14. Dzieła zebrane Szekspira
15. Rebeka – Daphne Du Maurier
16. Hobbit – JRR Tolkien
17. Birdsong – Sebastian Faulks
18. Buszujący w zbożu – JD Salinger
19. Żona podróżnika w czasie – Audrey Niffenegger
20. Miasteczko Middlemarch – George Eliot
21. Przeminęło z wiatrem – Margaret Mitchell
22. Wielki Gatsby –  Scott Fitzgerald
23. Samotnia (w innym tłumaczeniu: Pustkowie) – Charles Dickens
24. Wojna i pokój – Lew Tołstoj
25. Autostopem przez Galaktykę – Douglas Adams
26. Znowu w Brideshead – Evelyn Waugh
27. Zbrodnia i kara – Fiodor Dostojewski
28. Grona gniewu – John Steinbeck 
29. Alicja w Krainie Czarów – Lewis Carroll
30. O czym szumią wierzby – Kenneth Grahame
31. Anna Karenina – Lew Tołstoj
32. David Copperfield – Charles Dickens
33. Opowieści z Narnii (cały cykl) – CS Lewis
34. Emma- Jane Austen
35. Perswazje – Jane Austen 
36. Lew, Czarownica i Stara Szafa – CS Lewis
37. Chłopiec z latawcem – Khaled Hosseini
38. Kapitan Corelli (w innym tłumaczeniu: Mandolina kapitana Corellego) – Louis De Bernieres
39. Wyznania Gejszy – Arthur Golden 
40. Kubuś Puchatek – AA Milne
41. Folwark zwierzęcy – George Orwell
42. Kod Da Vinci – Dan Brown
43. Sto lat samotności – Gabriel Garcia Marquez
44. Modlitwa za Owena – John Irving
45. Kobieta w bieli – Wilkie Collins
46. Ania z Zielonego Wzgórza – LM Montgomery
47. Z dala od zgiełku – Thomas Hardy
48. Opowieść podręcznej – Margaret Atwood
49. Władca much – William Golding
50. Pokuta – Ian McEwan
51. Życie Pi – Yann Martel
52. Diuna – Frank Herbert
53. Cold Comfort Farm – Stella Gibbons 
54. Rozważna i romantyczna – Jane Austen
55. Pretendent do ręki – Vikram Seth
56. Cień wiatru – Carlos Ruiz Zafon
57. Opowieść o dwóch miastach – Charles Dickens
58. Nowy wspaniały świat – Aldous Huxley
59. Dziwny przypadek psa nocną porą (również: Dziwny przypadek z psem nocną porą) – Mark Haddon
60. Miłość w czasach zarazy – Gabriel Garcia Marquez
61. Myszy i ludzie (również: O myszach i ludziach) – John Steinbeck
62. Lolita – Vladimir Nabokov
63. Tajemna historia – Donna Tartt
64. Nostalgia anioła – Alice Sebold
65. Hrabia Monte Christo – Alexandre Dumas
66. W drodze – Jack Kerouac
67. Juda nieznany – Thomas Hardy 
68. Dziennik Bridget Jones – Helen Fielding
69. Dzieci północy – Salman Rushdie
70. Moby Dick – Herman Melville
71. Oliver Twist – Charles Dickens
72. Dracula – Bram Stoker
73. Tajemniczy ogród – Frances Hodgson Burnett
74. Zapiski z małej wyspy – Bill Bryson
75. Ulisses – James Joyce
76. Szklany klosz – Sylvia Plath
77. Jaskółki i Amazonki – Arthur Ransome
78. Germinal – Emile Zola
79. Targowisko próżności – William Makepeace Thackeray
80. Opętanie – AS Byatt 
81. Opowieść wigilijna – Charles Dickens
82. Atlas chmur – David Mitchell
83. Kolor purpury – Alice Walker
84. Okruchy dnia – Kazuo Ishiguro
85. Pani Bovary – Gustave Flaubert
86. A Fine Balance – Rohinton Mistry
87. Pajęczyna Szarloty – EB White
88. Pięć osób, które spotykamy w niebie – Mitch Albom
89. Przygody Sherlocka Holmesa – Sir Arthur Conan Doyle
90. The Faraway Tree Collection – Enid Blyton
91. Jądro ciemności – Joseph Conrad 
92. Mały Książę – Antoine De Saint-Exupery
93. Fabryka os – Iain Banks
94. Wodnikowe Wzgórze – Richard Adams
95. Sprzysiężenie głupców (również: Sprzysiężenie osłów) – John Kennedy Toole
96. Miasteczko jak Alice Springs – Nevil Shute
97. Trzej muszkieterowie – Alexandre Dumas
98. Hamlet – William Shakespeare
99. Charlie i fabryka czekolady – Roald Dahl
100. Nędznicy – Victor Hugo

Polecam Wam również 

100 klasycznych książek, które musisz przeczytać


oraz


czyli moje zestawienie absolutnej klasyki. 


Profesor Stoner - John Williams

Powieść uniwersytecka w literaturze anglosaskiej ma długą tradycję - Anglicy mają swojego Davida Lodge'a i Kingsleya Amisa, Stany Zjednoczone - Johna Edwarda Williamsa. O ile ci pierwsi uniwersytecki światek ukazują z przymrużeniem oka, o tyle Amerykanin pochyla się nad ludzką kondycją w poważnej pozie zatroskanego obserwatora.

https://www.instagram.com/p/BbOOsgxgdiB/?taken-by=setnastrona

Zwyczajne życie niemal od kolebki po grób głównego bohatera, Williama Stonera, pełne ciężkiej pracy, wyrzeczeń i zaprzepaszczonych ambicji. Z nadziei młodości do rozczarowań wieku średniego. 
Jedyny syn małżeństwa farmerów zostaje ku własnemu zdziwieniu wysłany na studia rolnicze. Na drugim roku rezygnuje z kierunku na Wydziale Rolniczym i zapisuje się na kursy literatury, filozofii i historii starożytnej. Na wakacje wraca na farmę, nie zdradzając słowem, że zmienił kierunek zainteresowań. "Miłość do literatury, do języka, do tajemnicy umysłu oraz serca przejawiającą się w maleńkich, dziwnych i niespodziewanych połączeniach liter układających się w czarny i beznamiętny druk - tę miłość, którą ukrywał, jakby była zakazana i niebezpieczna, zaczął ujawniać, najpierw nieśmiało, potem odważniej, a w końcu z dumą." I tak pracowity, ambitny, ale i introwertyczny Stoner pnie się po akademickich szczeblach kariery. W pewnym momencie ma, zdaje się, wszystko czego tylko może chcieć młody człowiek, przyjaciół, karierę a także ukochaną u swego boku.

Jednak nie jest to opowieść o amerykańskim self-made manie, o american dream, o człowieku sukcesu. Jest to studium człowieka rozczarowanego, który nic nie może poradzić na przeciwności losu, który nie jest waleczny, a zwyczajny, a chcąc jakoś przeżyć musi się stosować do reguł, które ustalają inni. Ta przejmująca proza dałaby się również streścić jako tytuł znakomitej powieści Hansa Fallady: "Każdy umiera w samotności". 

Dziwi mnie, że powieść dotarła do nas z półwiecznym opóźnieniem. Profesor Stoner został wydany w Stanach w 1965 roku, a w Polsce doczekał się tłumaczenia dopiero niedawno. Dodatkową rekomendacją jest wypowiedź Toma Hanksa na jej temat cytowana na okładce: "To pewnie najbardziej fascynująca książka, na jaką się natknęliście". Mnie bardzo przypomina Cienie nad rzeką Hudson, być może ze względu na tę delikatną nutę rozczarowania życiem, która wisi nad tekstem jak Chanel no 5 wokół wykwintnej kobiety.

Od pewnego czasu mówi się również o ekranizacji. Reżyserem podejmującym się sfilmowania prozy Willaimsa miałby być Joe Wright, a rolę tytułową prawdopodobnie powierzy się Caseyowi Afflekowi. Znając poprzednie produkcje reżysera, szczerze trzymam kciuki. 

Kolekcja nietypowych zdarzeń - Tom Hanks

Kolekcja nietypowych zdarzeń to oprócz Labiryntu duchów, literackie wydarzenie tej jesieni. Znany i lubiany hollywoodzki aktor, Tom Hanks, debiutuje w roli prozaika! Tego się można było spodziewać po kimś, kto nie tylko kolekcjonuje maszyny do pisania, ale i znany jest ze swojego zamiłowania do literatury pięknej.

https://www.instagram.com/p/Ba-zz_2AxOV/?taken-by=setnastrona

Tom Hanks serwuje czytelnikom ponad tuzin naprawdę dobrych opowiadań. Świetnie odmalowane maleńkie skrawki życia zwyczajnych ludzi. Dużo tu również Nowego Jorku, z różnych okresów - przedwojnie, czasy powojenne, lata 70-te, ale i zdarzają się opowiadania rozgrywające się na przedmieściach. Relacje międzyludzkie są ciepłe, życzliwe, dzięki czemu książka jest miłym relaksem po ciężkim dniu, oddechem przed snem.

Już jestem zakochana w opowiadaniu Przeszłość jest dla nas ważna, które jest nieco futurystyczną historią miłosną. W opowiadaniu Oto refleksje mojego serca przejrzałam się jak w lustrze - pamiętam bardzo dokładnie, jak sama kupiłam moją maszynę do pisania, po drodze nabyłam papier i taśmę. Maszyna była elektryczna, ciężka jak diasi, ale napisałam na niej niejedno wypracowanie, opowiadanie, list. Bo właśnie wokół maszyn do pisania kręcą się owe historie. Maszyna, czy to ciężka, biurowa, czy lekka, domowa, walizkowa, zawsze znajduje się gdzieś na peryferiach historii Hanksa. Są gdzieś wokół, korzysta się z nich, lub spogląda do kącika z nostalgią, że kiedyś się z niej korzystało. W ogóle mam wrażenie, że Hanks opisuje nam swoistą mechaniczną menażerię, składa hołd starym przedmiotom; w dobie tymczasowości autor stara się ratować ile może, ocalając różnorakie przedmioty od zapomnienia. Nawet tytuł (Uncommon Type - type to po angielsku czcionka) jest hołdem złożonym maszynom do pisania.

Hanksa czyta się naprawdę dobrze. Jak na debiut można powiedzieć, że ustawił sobie wysoką poprzeczkę, dzięki czemu czytelnicy będą wypatrywali jego kolejnych pozycji. Pióro ma lekkie i sprawne, z odrobiną dobrotliwego humoru. Może i niekiedy pozbawione puenty, ale spójne. Mogłabym właściwie jednym słowem określić te opowiadania: serdeczne.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...